Różnica sprowadza się do montażu
Klasyczny żuraw wieżowy przyjeżdża na plac w częściach. Do jego złożenia potrzebny jest dźwig samojezdny, ekipa montażowa i zwykle kilka–kilkanaście godzin. Wieża rośnie sekcjami, a maszyna najczęściej stoi na przygotowanym fundamencie albo na krzyżu balastowym wymagającym dużej, wyrównanej powierzchni.
Żuraw samomontujący przyjeżdża złożony na jednym zestawie niskopodwoziowym. Rozkłada się sam, siłownikami, w kilkadziesiąt minut, na balastowanej podstawie o boku około 4 m. Nie potrzeba dźwigu pomocniczego ani wylewania fundamentu.
To jedno rozróżnienie pociąga za sobą wszystkie pozostałe różnice.
Co z tego wynika w praktyce
Nakład na uruchomienie
Przy żurawiu wieżowym dochodzi dźwig pomocniczy, dłuższa praca ekipy montażowej i — jeśli projekt tego wymaga — fundament, czyli beton, zbrojenie i czas na dojrzewanie. Przy samomontującym cały ten etap w zasadzie odpada. To różnica, która widać zarówno w harmonogramie, jak i w wycenie.
Czas do pierwszego podniesienia
Samomontujący: dostawa i praca tego samego dnia. Wieżowy: realnie od jednego do kilku dni, a przy fundamencie — tygodnie, licząc od wylania.
Wysokość i wysięg
Tu przewaga jest po stronie żurawia wieżowego i jest bezdyskusyjna. Wieżowe sięgają kilkudziesięciu metrów wysokości i mają wysięgniki, przy których samomontujące nie mają czego szukać. Jeśli budujesz osiedle mieszkaniowe powyżej kilku kondygnacji, wybór jest właściwie przesądzony.
Elastyczność
Samomontujący schodzi z placu równie szybko, jak wchodzi. Przy budowach etapowych albo kilku równoległych placach w okolicy potrafi to być decydujące — jedna maszyna obsługuje kolejne zadania, zamiast stać zablokowana na jednym fundamencie.
Kiedy wybrać który
Żuraw samomontujący sprawdzi się przy:
- domach jednorodzinnych i zabudowie bliźniaczej,
- niższej zabudowie wielorodzinnej — realnie do 8–10 kondygnacji przy mocniejszych modelach,
- halach, obiektach rolniczych i konstrukcjach stalowych,
- montażu więźby, stropów i prefabrykatów,
- budowach, gdzie liczy się szybkie wejście i zejście z placu.
Klasyczny żuraw wieżowy ma przewagę przy:
- budynkach wysokich i wielomiesięcznych kontraktach,
- inwestycjach, w których jedna maszyna musi obsłużyć bardzo duży rzut,
- placach, gdzie fundament pod żuraw i tak jest w projekcie.
Granica jest dziś wyżej, niż się wydaje
Warto wiedzieć, że górna półka żurawi samomontujących mocno przesunęła granicę tego podziału. Maszyny takie jak Potain IGO 36 oferują 4 t udźwigu i 1100 kg na końcu 32-metrowego wysięgnika, a modele z serii IGO T dokładają do tego wysokości, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla żurawi montowanych sekcjami.
W efekcie sporo inwestycji, przy których dziesięć lat temu automatycznie stawiano żuraw wieżowy, obsługuje się dziś samomontującym — prościej i szybciej, przy tej samej wydajności roboczej.
Jak to rozstrzygnąć na własnej budowie
Zamiast wybierać typ maszyny, wybierz parametry. Ustal:
- ciężar najcięższego elementu i odległość, na jaką musi trafić,
- wysokość pod hakiem potrzebną w najwyższym punkcie budynku,
- czas, przez jaki żuraw będzie realnie potrzebny,
- miejsce dostępne pod podstawę i drogę dojazdową.
Jeśli te cztery liczby mieszczą się w możliwościach żurawia samomontującego — prawie zawsze będzie to prostszy i wygodniejszy wybór. Jeśli którejś nie da się w nich zmieścić, rozmowa schodzi na żuraw wieżowy.
Przy doborze pomagamy bez zobowiązań: zobacz dostępne żurawie wieżowe i samomontujące albo napisz do nas z parametrami budowy. Warto też zajrzeć do poradnika jaki żuraw do budowy domu, jeśli chodzi o inwestycję jednorodzinną.